
Cześć 😊 Ostatnio bardzo duzo testuje masek w płachcie więc szykujcie się na częste recenzje. Jak wiadomo koreańskie kosmetyki ostatnio górują na drogeryjnych półkach a maseczki w płachcie są numerem jeden. Maseczkę która przedstawiam wam wyżej na zdjęciu kupiłam w Douglas po promocji za 15 zł. Bardzo polubiłam się z tego typu maskami natomiast z tą konkretną nie bardzo....płachta jest bardzo przyjemna miła w dotyku, płyn ze składnikami aktywnymi jest pachnący , rzadki ale nie spływa z twarzy. Zachęcona pozytywnymi opiniami od razu ja kupiłam . No i niestety rozczarowanie . Mam cerę bardzo wrażliwą więc moja twarz bardzo lubi się z kosmetykami które mogą ją dogłębnie nawilżyć i tak miało być, zapowiadało się fajnie. Natomiast po zdjęciu maski miałam na twarzy nie przyjemny bardzo lepki film którego producent nie kazał zmywać więc tak uczyniłam. Na drugi dzień moja cera była bardzo przesuszona, nadal się kleiła pomimo wielokrotnego mycia. Musiałam ratować twarzyczkę gruba warstwa kremow. Mówię sobie Ok! Maseczka może jest dobra tylko poprostu nie do mojej wrażliwej twarzy. A że zakupiłam ich więcej to oddałam je mojemu chłopakowi, oczywiście jak to facet nie lubi używać maseczek sam z siebie więc oczywiście robi to wtedy gdy go do tego zmuszę. I kolejne rozczarowanie. Zraził się do maseczek właśnie przez tą maskę. Tak jak po innych czuł odświeżenie i nawilżenie tak po tej masce twarz się kleiła i było uczucie że skóra jest " zapchana ". Więc nie jest to wina cery, ponieważ była stosowana na skórze mojej , wrażliwej , delikatnej , problematycznej. I męskiej , grubszej bez żadnych problemów skórnych . A więc niestety jakie było moje rozczarowanie kiedy maseczka w której topiłam nadzieję zawiodła mnie. Za to kobieta silną jest i nie zraża się tak łatwo testowałam inne maseczki tej firmy więc niedługo również recenzja. Podpowiedź : następna recenzja bardziej optymistyczna . 😀
Komentarze
Prześlij komentarz